Aktualności:

Widzę, że część osób może mieć problemy z zalogowaniem/hasłami/zatwierdzeniem konta szczególnie z domen WP, Onet, Interia  - czytamy watek: http://www.ifar.pl/index.php/topic,5043.0.html i potem proszę tej sprawie o kontakt na priv rafal.magrys(na)gmail.com

Menu główne

Udostępnianie akt - zagubione akta

Zaczęty przez martusia1807, Październik 27, 2010,

Poprzedni wątek - Następny wątek

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

martusia1807

Parę miesięcy temu wypożyczyłam akta z AZ kierowniczce działu. Mam oczywiście jej podpis za pozwoleniem dyrektora itd. Jednak teraz, gdy owa osoba odchodzi z pracy chciałam by zwróciła akt - i tu pojawił się problem. Okazało się że nie ma tych akt, bo pożyczyła je studentce która ich nie oddała. Nie ma na to dowodu, ani nawet telefonu do tej osoby. A żeby było zabawniej dodam że to kat. A. Co mam robić...

Stary fartuch

Po pierwsze nie podpisywać karty obiegowej zwalnianego pracownika. Ponadto napisać notatkę służbową do przełożonych i dołączyć jej kopię do karty wypożyczenia z adnotacją kto czytał. To powinno się znaleźć w opinii do świadectwa pracy takiego pracownika.
Powyższe wyczerpuje znamiona tzw "podjęcia wszelkich czynności". Oczywiście było by dobrze spróbować ustalić namiary na studentkę (uczelnia, promotor, temat pracy - może to chociaż Pani "kerownik" spamiętała ) i ta drogą próbować akta odzyskać.
Ten wiatrak, ta łąka... -  Polska

Jarek

Jeśli masz procedurę udostępniania, to jej częścią jest postępowanie w przypadku utraty lub zagubienia wypożyczonych akt. Na taką okoliczność sporządza się protokół w sprawie zaginięcia akt, jego wzór tutaj:
http://www.archiwum.krakow.pl/archiwum.php?ident=4_2_0
Protokół wypełnia się w 3 egzemplarzach, a przełożony winowajcy przeprowadza postępowanie wyjaśniające. Za głupotę i niedbalstwo się płaci, w skrajnym wypadku nawet 3 latami więzienia (art. 52 ustawy archiwalnej), myślę że świadomość tego sprawi że pani kierowniczka szybciutko odzyska i zwróci akta.
Jarek Orszulak

marcia

A co jak wypożyczający umrze a np. pracownicy z pokoju nie mogą znaleźć teczki? Wystarczy wtedy sporządzenie protokołu i będzie ok?  ???
"Życie jest zbyt krótkie, by było małe." B. Disraeli.

Jarek

Uśmiercanie za niezwrócenie akt to nie najlepszy pomysł  :) Choć kto wie, może to zadanie dla planowanego ponoć niegdyś "archiwalnego ss"  ;D
A już bardziej poważnie - ok jest tak naprawdę dopiero wtedy, kiedy akta się odnajdą. Za wyjaśnienie ich losu odpowiada przełożony wypożyczającego, także w obliczu takiego nieszczęścia.
Jarek Orszulak