Aktualności:

Widzę, że część osób może mieć problemy z zalogowaniem/hasłami/zatwierdzeniem konta szczególnie z domen WP, Onet, Interia  - czytamy watek: http://www.ifar.pl/index.php/topic,5043.0.html i potem proszę tej sprawie o kontakt na priv rafal.magrys(na)gmail.com

Menu główne

Dokumentacja osobowa i płacowa - gdzie szukać?

Zaczęty przez pedroo, Sierpień 12, 2006,

Poprzedni wątek - Następny wątek

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

pedroo

mam problem !
Szukam zarobków mojego teścia który jest już na rencie a nie ma wszystkich lat wliczonych poniewaz brak mu kilku lat zarobków, a firmy w których pracował niestety juz albo nie istnieją albo nie mają tych dokumentów w swoich archiwać CZY  JEST MOŻLIWE ODNALEZIENIE TYCH DOKUMENTÓW  w archiwach elektronicznych ?? to było w latach 1956 do 1965
a firmy to : kolej wąskotorowa w RUDACH RACIBORSKICH  straż pożarna (zawodowa ) RYBNIK i kopalnia rydułtowy przed zatopieniem archiwów

Jarek

kłopot w tym że nie ma czegos takiego jak archiwa elektroniczne dokumentacji płacowej z tamtych lat ... w grę wchodzi wyłącznie dokumentacja papierowa, którą zakład pracy miał obowiązek przechowywac jedynie przez 12 lat (takie były dawniej przepisy). Jeśli dokumentacji papierowej nie ma, to już nigdzie tego nie znajdziesz, ale zakład pracy (albo archiwum przechowujące akta kat. B zlikwidowanego zakładu) powinien miec teczkę osobową pracownika z angażami, przeszeregowaniami itp., pomogłaby też legitymacja ubezpieczeniowa z wpisami o wysokości zarobków, ale tego tesc też już pewnie nie ma.
Jarek Orszulak

pedroo

dzięki za odpowiedź ! spróbuje jeszcze poszukać w tych zakładach gdzie pracował. ale juz przeszukali wszystko co było do przeszukania i nic nie znaleźli

Jarek

W "Rzepie" co jakiś czas pojawiają się takie cudaczne artykuły na temat szukania dokumentów do emerytury, oto kolejny:
http://www.rp.pl/artykul/7,483382_Po_swiadczenie_tylko_z_dokumentami.html

Rzucił mnie na kolana pan Andrusiewicz z ZUS stwierdzając, że
Cytat Warto zasięgnąć porady pracowników ZUS. Poszczególne jego oddziały są bowiem w stałym kontakcie ze znajdującymi się w regionach archiwami.

U mnie "stałe kontakty" z ZUS sprowadzają się do regularnego odsyłania przez nich chyba wszystkich ludzi szukających dokumentów albo do nas, albo do AP, bez względu na to gdzie kto pracował, czy zakład pracy istnieje itd. A ZUS ma piękną bazę, bardzo piękną, ciekawe tylko ilu jego pracowników wie o jej istnieniu.
Nie liczę odpisywania na ich pisma z adnotacją: "Pilne. Odpowiedzi należy udzielić w ciągu 14 dni" (choć wcześniej wniosek delikwenta trzymali przez 3-4 lata), robienia kopii naszych odpowiedzi składanych u nich przez ludzi (niszczyli to albo wyrzucali, potem okazywało się potrzebne), ani odpowiadania na pytania "A wy w tym waszym archiwum to chyba jakieś terminy macie na udzielenie odpowiedzi?!" (raz odpowiedziałem "Mamy terminy. Ale nie mamy po dwie głowy ani po cztery ręce.") itd., itp.  :-\
Oczywiście nie zawsze i nie wszędzie tak jest, ale czasem ręce opadają.
Jarek Orszulak

Grzegorz

Jest gorzej. Kiedyś na moją uwagę do pani z ZUS (że potrzebne dane szybciej i taniej - przecież telefon kosztuje) znajdzie w ogólnopolskiej bazie dokumentacji osobowo-płacowej, ta oświadczyła: "ale ja to nie umiem szukać w tym internecie, a dodatkowo u nas nie każdy ma dostęp i to ogólnie jest źle widziane"... Dlatego z ZUSu regularnie dzwonią na nasz archiwalny punkt informacyjny i musimy im sprawdzać dane które są ogólnie dostępne! Czasem jednego dnia z tego samego ZUS dzwoni np. trzy różne osoby i pytają o to samo... A potem czytam artykuły o przyjaznej klientowi e-administracji ;)